niedziela, 30 października 2016

Czy przypadkiem ktoś nie ześwirował na punkcie Kwietnia? Czyli ProstyHutmen "Underground..."

   Dzisiaj Darek Kwiecień przesłał mi maila, którego autora oczywiście należy zamazać...
  

              https://www.youtube.com/channel/UCRbx97Qvle545pRBj0TNH4A?spfreload=10



   Nie ukrywam że ciekawiło mnie co się porobiło z przyjacielem Sidora Łukaszkiem, że pokasował wszystkie filmy zostawiając tylko te z Kwietniem...

   Aby wszystko jest u Hutmena w porządku? Powinien się starać , bo Sidor wiąże z nim wielkie nadzieje...

                 koniczyna_kon@tlen.pl

czwartek, 27 października 2016

Głupek Sidor w You Tube...

   Znajoma osoba zmotywowała mnie żebym obejrzał pierwsze piętnaście minut najnowszych wypocin Sidora sączonych poprzez założoną sztuczną szczękę:)
   W tym kwadransie jest tyle informacji nieprawdziwych że odniosę się do pierwszej. Sidor pisze że zawiesił swoją działalność gospodarczą a nie zamkną:) Była jakaś Targowa, potem Most Poniatowskiego... Co się stało z biednym Sidorkiem że leży teraz na milionach i syczy przez protezę? Dowody są na tym blogu, wystarczy poszukać:)
   I jak tam SIDOR:) Warto było fikać? 

   Druga rzecz, bo inaczej jakoś nie można tej osoby nazwać, to przyjaciel Sidora z Nowej Huty... Sidor podejrzewa że jedyną osobą której namiary ma Darek jest on sam i być może Prostatohutmen... Zasugerował w materiale powyższym że niby to ja dałem Darkowi namiary Sidora krążące w okolicy Lipskiej w Warszawie...
   Jakoś się tak porobiło, że w tej zabawie, pokazującej Sidorowi jak to jest po drugiej stronie kija, biorę udział od momentu, gdzie persona i Sidora facjata była już ogólnie znana...
   Sidor na tamtym etapie swojej marnej egzystencji, był na tyle pewny siebie że niczego się nie obawiał i w swoim rozumku nie dopuszczał do siebie świadomości że może być z nim coś nie tak...
   Stąd miałem mnóstwo materiału na kolejne posty na tym blogu... 

   A biedny Hutmen...? Sam się przyznał że krytykuje Kwietnia żeby sobie subów nałapać...
   A dlaczego teraz o Hutmenie piszę? Żeby odnieść się do rozterek Sidora w podlinkowanym materiale, że niby Darek nie wie kto go krytykuje i skąd jest...
   

czwartek, 20 października 2016

Psychopata Sidor został zmuszony do przeprosin.

   Od początku istnienia tego bloga pisałem że nie jestem z Krosna i tym bardziej właścicielem Krosoftu. Sidor szczekał, czekał i się doczekał. Ma szczęście że skończyło się na przeprosinach przed sądem. Sidor miał za co przepraszać.
   Nawet napisał oświadczenie, gdzie jak zwykle odwraca kota ogonem:

   "

Dariusz Jastrząb KROSOFT vs Tomasz Sidor



Oświadczenie Tomasza Sidora z dnia 7.10.2016r.
W dniu dzisiejszym 7.10.2016 roku odbyło się przed sądem rejonowym w Warszawie dla Pragi Południe przy ul. Terespolskiej 15A posiedzenie pojednawcze w sprawie Sygn. akt: IV K 147/16 pomiędzy Oskarżycielem Dariuszem Jastrzębiem i oskarżonym Tomaszem Sidorem z 212§2 i 216§2 KK.
Na posiedzenie pojednawcze przybył osobiście Tomasz Sidor oraz Dariusz Jastrząb wraz z pełnomocnikiem radcą prawnym Anną Malik Borowską.
Sąd po zapoznaniu się z aktami sprawy zgodnie z artykułem 490§1 KK wezwał strony do pojednania.
Obie strony wyraziły w swoim czasie na wezwanie Wysokiego Sądu swe oświadczenia.
Strona Dariusza Jastrzębia wniosła o usunięcie z bloga kłamstwa Riese treści dotyczących Dariusza Jastrzębia w, których był on posądzony o ukrywanie się pod nawą koniczyna i zamieszczanie na tymże blogu przeprosin wyjaśniających, że nim nie jest i nie dopuścił się szkalowania Tomasza Sidora na Internecie.
Tomasz Sidor oświadczył, że rzeczone treści zostały usunięte już kilka miesięcy temu.
Sąd po wysłuchaniu stron zaproponował pojednanie i przeprosiny Dariusza Jastrzębia w jego obecności, co też Tomasz Sidor uczynił przyznając, że podejrzenie, iż Dariusz Jastrząb jest osobnikiem go szkalującym ukrywającym się pod pseudonimem koniczyna nie zostało potwierdzone w toku prywatnego śledztwa jak też śledztwa prowadzonego przez organy ścigania i przeprosił Dariusza Jastrzębia za to podejrzenie, zapewniając, że życzenie strony Dariusza Jastrzębia dotyczące zamieszczenia na blogu kłamstwa Riese przeprosin jego, zostanie zamieszczone.
Wysoki Sąd zaproponował obu stronom podanie sobie po męsku ręki i tak też się stało.
Wysoki Sąd w związku z doprowadzeniem do obopólnej ugody umorzył sprawę.
Po rozprawie obie strony jeszcze dogadały na korytarzu sądu kwestie zamieszczenia przeprosin po czym każda ze stron poszła w swoją stronę.
W związku z zobowiązaniem danym na posiedzeniu pojednawczym Tomasz Sidor oświadcza:
W toku prywatnego śledztwa i częściowo policyjnego nie udało się potwierdzić, że Dariusz Jastrząb jest osobą posługującą się pseudonimem koniczyna. Ów koniczyna bowiem korzystał z Internetu udostępnianego przez firmę Ankas, która to firma odbiera łącza internetowe od firmy Krosoft Dariusza Jastrzębia będąc jakby pośrednikiem pomiędzy koniczyną, a firmą Krosoft.
Moje prywatne śledztwo ustaliło IP tego osobnika koniczyny i wszystko z początku wskazywało, że należy on do Dariusza Jastrzębia, a przynajmniej jednego z jego bezpośrednich klientów-odbiorców. Niestety w ciągu ponad rocznego dochodzenia okazało się, że IP jakim posługiwał się ów koniczyna był IP z sieci Ankas, która to w toku śledztwa nie zdołała wykazać abonenta posługującego się tym IP tłumacząc, że to IP pochodzi z hot spotu do, którego ma dostęp wielu nieznanych użytkowników.
Tym sposobem ustalony IP nie należał bezpośrednio do osoby o pseudonimie koniczyna-tak wykazała w trakcie śledztwa firma Ankas, tylko był IP tegoż hot spotu.
Nie wiedząc o tym, bo swego czasu nic na to nie wskazywało, przypisałem ten IP Dariuszowi Jastrzębiowi bezpośrednio przypisując jego osobie te wszystkie łajdactwa jakich dopuścił się koniczyna na swoim blogu wobec mnie wraz z dariuszem kwietniem i kilkoma innymi osobami ukrywającymi się pod różnymi pseudonimami.
Dariusz Jastrząb nie będąc podejrzewanym koniczyną poczuł się zniesławionym i znieważonym, co jest oczywistym biorąc pod uwagę skalę łajdactw jakich dopuścił się koniczyna wobec mnie, a które to łajdactwa przypisałem Dariuszowi Jastrzębiowi.

W związku z tym jak nakazuje przyzwoitość i prawo należą się przeprosiny wobec Dariusza Jastrzębia co też niniejszym czynię.
Przepraszam zatem Pana Dariusza Jastrząb za znieważenie i zniesławienie jego osoby jakiego dopuściłem się za pośrednictwem bloga Reese-zakłamana rzeczywistość w okresie od sierpnia 2014r do 26 lutego 2015r. publikując tam nieprawdziwe i krzywdzące dla niego informacje, które jak już wspomniałem dotyczą nie jego, a całkiem innej osoby.

Dodam, że osoba o pseudonimie koniczyna bezczelnie i cynicznie w korespondencji mailowej nie wyprowadzała mnie z błędu, że nie jest Dariuszem Jastrzębiem, a wręcz przeciwnie prowadziła ze mną korespondencję w taki sposób bym w tym przekonaniu się utwierdził. Dopiero po długich miesiącach osobnik o pseudonimie koniczyna napisał na swym blogu, że nie jest Dariuszem Jastrzębiem i, że nie bierze Internetu od firmy Krosoft Dariusza Jastrzębia tylko od firmy Ankas i, że ustalone przeze mnie IP, które przypisywałem Dariuszowi Jastrzębiowi jest jego, a ściśle mówiąc bramki hot spotu z, której korzysta.
Oczywiście w świetle całej sytuacji trudno było dać wiarę takim tłumaczeniom uznając je za blef i wprowadzanie w błąd.
Nie zmienia to jednak faktu, że osobnik posługujący się pseudonimem koniczyna biernie przyglądał się jak wszystkie łajdactwa i draństwa by nie powiedzieć dosadniej jakich się dopuścił wobec mojej osoby na swoim blogu, są przypisywane Dariuszowi Jastrzębiowi, co tylko świadczy o jego tchórzostwie i łajdactwie.
Tomasz Sidor.
 
http://klamstwa-riese.blogspot.com/p/dariusz-jastrzab-krosoft.html
 
   Tak oczywiście biernie się przyglądałem całej sytuacji.... Na tym blogu sam początek wyglądał tak:


http://antysidor-koncz-schwarz-niczyna.blogspot.com/2015/01/slepy-zauek-tomasza-sidora.html

   Sidor miał "rozprawę pojednawczą". Pewnie ciężko przed sądem przyszło wielkiemu nieomylnemu wszechwiedzącemu, powiedzieć słowo "przepraszam"...
   W końcu do tej pory to Sidor żądał przeprosin od każdego... Taka plama na Sidora honorze...
 
   Panie Premierze, jak Sidor teraz ma żyć...!!!
   A u Sidora na Kąciku Koniczyny kolejna niewinna osoba...
  http://klamstwa-riese.blogspot.com/p/kacik-koniczyny-poznaj-twarz.html

czwartek, 6 października 2016

Teraz Sidor ma okazję zobaczyć ile znaczy w necie bez Kwietnia...

   Można sobie porównać Sidora jako Galla Anonima i Sidora prywatnie jako prestissimolive. Od razu widać że gdyby nie Kwiecień to z Sidora już by prawie nic nie zostało...
   Dla porównania. Ostatni lament Sidora jako Gall Anonim:
   I jako była niespełniona legenda polskiej ufologii, Sidor jako prestissimolive:
   Wyświetlenia pokazują ile osób chce słyszeć wyraz Kwiecień i to nie ważne w jakim kontekście, pozytywnym czy negatywnym, a ile osób chce słyszeć o Sidorze...
   Dobre zdjęcie wrzucił Sidor w jednym materiale z gitarowymi lamentami:
   Ciekawe dlaczego takie myśli chodzą po głowie Sidorowi? Czyżby nic w życiu nie osiągnął? Nawet takiego Kwietnia nie jest Sidor w stanie udupić... 
   Takiego scenariusza, to nawet mama Tomusia, zawodowa wróżka, swojego czasu nie potrafiłaby wymyślić...Albo wywróżyć...
    A tak na marginesie. Ciekawe czy matka byłaby z Sidora dumna...
                     koniczyna_kon@tlen.pl